Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW) zmienia sposób finansowania szkół wyższych. Obecnie publiczne uczelnie otrzymują pieniądze m.in. w zależności od tego, jakie stanowiska zajmują nauczyciele akademiccy (m.in. profesora, adiunkta czy asystenta). Resort nauki proponuje odejście od dotychczasowego sposobu ich dotowania. Chce, aby przy przyznawaniu dofinansowania uwzględniać to, jakie kadra posiada stopnie i tytuły naukowe.

Tak wynika z najnowszej wersji projektu rozporządzenia zmieniającego rozporządzenie ministra nauki i szkolnictwa wyższego w sprawie sposobu podziału dotacji z budżetu państwa dla uczelni publicznych i niepublicznych. Ma wejść w życie dzień po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw z mocą od 1 stycznia 2013 r.

Najwięcej pieniędzy szkoła wyższa otrzyma zatem za osoby posiadające tytuł profesora, a kolejno mniej za nauczycieli, którzy mają stopień doktora habilitowanego, doktora, czy magistra.

– Obecnie uczelnie mają wypracowaną strategię w tym zakresie. Na przykład mogą zatrudniać magistra na stanowisku starszego wykładowcy, dzięki czemu otrzymają za niego tyle punktów, co za doktora – zaznacza prof. Waldemar Gos, prorektor do spraw finansów i rozwoju z Uniwersytetu Szczecińskiego.

Gdy nowe przepisy zaczną obowiązywać, takiej możliwości nie będzie. Za każdy stopień czy tytuł szkoła otrzyma tyle samo punktów bez względu na to, jaką dana osoba pełni funkcję.

Uczelnie, które zatrudniają więcej magistrów i doktorów, muszą więc liczyć się z tym, że dostaną niższą dotację.

– Szkoły albo będą zwalniać pracowników, albo motywować ich do zdobywania wyższych stopni awansu naukowego – uważa prof. Ryszard Dębicki, prorektor do spraw badań naukowych i współpracy międzynarodowej Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.

Grzegorz Kolasiński, rzecznik prasowy Uniwersytetu Rzeszowskiego (UR), podkreśla, że zmiana sposobu przydziału dotacji będzie niekorzystna zwłaszcza dla młodych uczelni.

– Może to spowodować zmniejszenie środków dla tych szkół, których kadrę akademicką stanowią przede wszystkim osoby dopiero rozpoczynające karierę naukową – mówi.

Dodaje, że w tych placówkach może to doprowadzić do restrukturyzacji zatrudnienia, co będzie skutkować zwolnieniami, zwłaszcza magistrów i doktorów.

Resort nauki tłumaczy, że obecne przepisy promowały awans stanowiskowy, który nie musiał być powiązany z awansem naukowym. Zaproponowane rozwiązanie zmotywuje pracowników do szybszej kariery.

Z tym zgadza się prof. Ryszard Dębicki.

– Już teraz nasz uniwersytet przewiduje specjalną nagrodę rektora dla tych, którzy habilitują się przed 40. rokiem życia lub zdobędą profesurę przed ukończeniem 50 lat – mówi.

Obecnie po uzyskaniu stopnia doktora nauczyciele często nie podejmują dalszych starań o zdobycie wyższego stopnia naukowego. Teraz w interesie uczelni będzie to, aby zabiegali o nie, prowadząc badania i prace badawcze.

Etap legislacyjny

Projekt