18 godzin pracy w tygodniu. Dodatek mieszkaniowy, za wysługę lat, motywacyjny i funkcyjny. Urlop latem, ferie zimą. I rok – pełen rok – kompletnych wakacji na koszt podatników. Nawet trzy razy w karierze. Bajka? Nie, Karta nauczyciela. Przekleństwo „obyś cudze dzieci uczył” zmienia swoją wymowę.
Publikacja: 30 stycznia 2012, 07:00 Aktualizacja: 30 stycznia 2012, 08:47
I niechby ktoś podniósł rękę na te słuszne przywileje polskich oświatowców! Tak, jak choćby równy rok temu: samorządy nieśmiało podrzuciły, by nauczyciele może pracowali 22 godziny w tygodniu (czyli dwa razy mniej od innych), by odpoczywali w roku jedynie 52 dni (równo dwa razy więcej niż „normalni” pracownicy). I by może tak często nie chodzili na roczne urlopy dla poratowania zdrowia. Co na to Sławomir Broniarz, w cywilu szef Związku Nauczycielstwa Polskiego, a tak naprawdę rycerz, który rękę podniesioną na Kartę nauczyciela bez wahania odrąbie? „Negatywne konsekwencje każdej nieprzemyślanej zmiany (...) statusu zawodowego pracowników szkół odczują nie ich inspiratorzy, ale uczniowie” – napisał Broniarz.
Czyli nie dość, że rycerz, to jeszcze dba o dzieci. Może i jest w jego słowach głębsza logika: im dłużej nauczyciel przebywa w szkole, tym dla dzieci... gorzej? Byłoby śmiesznie, gdyby nie było tak smutno. Żadne chyba lobby w parlamencie nie działa od tak dawna tak skutecznie w obronie swoich przywilejów. Zresztą sami nauczyciele jakby się ich wstydzili: próbowałam tekstu osławionej karty szukać na stronie ZNP. Bez skutku. Bo też nie ma się czym chwalić: ta ustawa pachnie głębokim PRL-em – wszak uchwalona została równo 30 lat temu, w pierwszych tygodniach stanu wojennego... Kiszczak rozliczony. Pora na normalność.
1: luis z IP: 91.198.179.* (2012-01-30 09:04)
Jeśli ktoś zaczyna artykuł o nauczycielach od "18 pracy godzin w tygodniu" to ja reszty nie czytam bo szkoda czasu na bzdury. To jest Gazeta Prawna czy Fakt albo inny SuperExpres za przeproszeniem?
2: marek z IP: 78.88.46.* (2012-01-30 12:18)
Dokładnie, podpisuje się pod poprzednim komentarzem. Nauczycielem nie jestem!!! ale jak każdy normalny człowiek do szkoły chodziłem i wiem ile pracy i poświęcenia kosztuje ten zawód. Może dla równowagi wypadałoby podać zarobki tych nauczycieli i zapytać samorządy, czy za zmianą regulacji czasu pracy pójdzie również zmiana płac?
3: anzelm z IP: 83.21.72.* (2012-01-30 13:13)
Jako mąż nauczycielki podpisuję się pod powyższymi komentarzami - ja widzę codziennie, ile czasu pochłania ta praca. Owe mityczne "18 godzin w tygodniu" to jakaś bajka dla dzieci. Tylko dlaczego moja żona siedzi przed komputerem do 2:00 w nocy przygotowując się na kolejny dzień czy do rady pedagogicznej?
4: alex60 z IP: 89.69.204.* (2012-01-30 13:28)
Podpisuję się pod powyższymi komentarzami. 18 godzin w szkole to fikcja.
Moje pytanie: Istnieje coś takiego jak dziennikarska etyka? Odpowiedzialność za rzetelne i zgodne z prawdą przedstawianie faktów?
Czy może pisze się to co ślina na język przyniesie i wyłącznie po to by przypodobać się rzadzącym ?
5: rodzic z IP: 83.30.186.* (2012-01-30 15:26)
Tylko potraficie brać. Wyniki nauczania z roku na rok spadają mimo coraz to mniejszych liczebnie klas. A wy dorabiacie na korkach mimo że średni zarobek to nauczyciela stażysty – 2717,60 zł, nauczyciela kontraktowego – 3016,54 zł, nauczyciela mianowanego – 3913,34 zł, nauczyciela dyplomowanego – 5000,38 zł.
Jesteście najbardziej rozpasaną grupą zawodową. Takich przywilejów nie ma nikt.
6: Mural z IP: 178.73.49.* (2012-01-30 17:12)
A ja naszkicuję inna bajkę: nauczyciel bibliotekarz z 27-letnim stażem. Bez urlopów na poratowanie zdrowia. Przy organizacji od zera 2 biliotek nawet 60 godzin spędzonych w hurtowniach, wprowadzaniu zakupionych zbiorów, kontakty z uczelniami patronackimi. Entuzjazm, który oślepił na 9 lat, nim doszło do mnie że płacą mi za 30 godzin.Że obiecywane dla mnie nagrody z ministerialną włącznie trafiały do kogo innego. Nie dorabiam na korkach. 2500 na rękę za obecnie 32 godziny tygodniowo nie licząc zebran RP, szkoleń. W ciągu 4 lat od 2001 roku do 2005 przychodziłam o 6:00 rano, bo inaczej nie dało by się szybko skomputeryzować 20 tys.książek, gdyż nasza biblioteka jest bardzo oblegana przez dzieci i młodzież. W książeczce zdrowia mam zajęte 8 z 19 stron pieczątek , bo całymi latami nie chorowałam/nie chodziłam na zwolnienia/. Moje składki szły do współnego wora cały czas.A teraz, gdy pojawiły się choroby charakterystyczne dla osoby po 52 roku życia, co? Odebranie wstecz przywilejów emerytalnych, gdy zabrakło mi ok. 2 lat/innym znajomym mniej nawet/.Dostałam w zamian 8 lat wiecej, a jak pomysły pana Tuska wejdą to nawet 10. I ktoś tu pisze o przywilejach?Płacę składki na ZUS, nie tak jak wiele grup z nich zwolnionych. Nie korzystałam z zasiłków i rent/obym nie musiała!/"Ogapiłam" też moje życie osobiste, nie mam rodziny. Gadajcie sobie, co chcecie. Ja swoje wiem. Moja matka była 30-lat nauczycielem, odeszła z karty w 1985 roku. Nie dorobiła się na tym ale miała kartę. W wakacje się dokształcała zaocznie, a naszą trójkę podrzucała do swojej matki, do krewnych. Operację zrobiła latem, aby 1.09 wrócić do pracy, bo to było najważniejsze. Teraz sama mi mówi, że szkoda, że nie chodziłam na te urlopy, nie korzystałam. Jak tego słucha, co się na nas wygaduje. Wyleczyłabym kłopoty hormonalne, doczekała się dziecka. A przez własną głupotę było to niemożliwe .Lekarzowi, który mówił o klinice, odpoczynku itp. miało bardziej zależeć???Nie wszyscy nauczyciele potrafią tylko brać, natomiast jest wielu z innych zawodów, którzy sobie świetnie z tym radzą. Ale ich się nie atakuje. Wy tchórze umiecie tylko atakować tych, których nawet rządy olały. Żadna chwała.
7: Belfer z IP: 80.54.213.* (2012-01-30 17:22)
No, pojawił się w Gazecie Prawnej kolejny , po Radwanie i innych pseudodziennikarz opluwający jak i kiedy się da nauczycieli ! Gratuluję - teraz to już chyba całe 100 % pismaków tej gazety należy do organizacji "uciśnionych w młodości przez nauczycieli" - jeszcze raz gratuluję !
Do rodzica : zazdrościsz zarobków nauczycielom - gwarantuję , że po pierwszym dniu pracy w szkole szybko skulisz uszy po sobie i zmienisz zdanie na temat zasadności zarobków nauczycieli.
8: piotr z IP: 83.22.42.* (2012-01-30 19:25)
kto Was dziennikarzy uczył? Gdyby taki artykuł napisał chłop lub Pawlak, to niczemu bym się nie dziwił, ale osoba legitymująca się wykształceniem, a może jakimś licencjatem, może podstawówką jak Hołdys.
Widać pani redaktor pod górkę do szkoły miała, a pracę dostała po tz. znajomości.
Nie jestem nauczycielm...
9: nauczyciele klamczuchy z IP: 41.190.164.* (2012-01-30 19:53)
ale ******** - dlaczego nauczyiciel nie moze pracowac 40 godzin w tygodniu jak kazdy normalny czlowiek? 15 godzin uczyc, 15 godzin na sprawdzanie klasowek, przygotowania itd itp... nauczyciel nie powinien wynosic zeszytow do domu, powinien wszystko robic w szkole! to jest zaklad pracy i tam powinien siedziec 8 godzin dziennie! a jak sie nie podoba to niech zmieni zawod, dosc przywilejow z prl-u!
10: ambo z IP: 87.207.46.* (2012-01-30 21:17)
Pracowałem 5 lat w szkolnictwie specjalnym. Szkoła podstawowa. przedmiot Praca - Technika. 18 godz. + 9 nadgodzin. Klasa 24 osobowa podzielona po 12 godz. Na tzw ,,kopertę" z papieru miałem w IV klasie 6 godzin ( 2x po 3 godz.) .Zrezygnawałem po 5 latach bo się zaczołem uwsteczniać. Miejsce doskonałe na przeczekanie dla pań których mężowie nieco więcej zarabiają. No i te ,,układy" w szkole pomiędzy kadrą dyrektora a ,,młodymi". Koszmar nawet za dobre pieniądze ! Fe nauczyciele. Najbardziej plotkarski świat, no może osiedlowe fryzjerki .

Wylosowano placówki oświatowe, które zakwalifikowały się do pilotażowego programu „Cyfrowa szkoła”. Dyrektorzy szkół mówią wprost, że program może okazać się klapą z powodu nauczycieli, którzy boją się nowinek technicznych.»

Sprawdź swoją wiedzę na temat najbardziej znanych atrakcji turystycznych w Europie.