statystyki

Nie wszyscy akademicy za reformą Gowina

autor: Paulina Szewioła22.03.2018, 07:36; Aktualizacja: 22.03.2018, 07:52
Minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin

Minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowinźródło: PAP
autor zdjęcia: Jakub Kamiński

Choć we wtorek projekt ustawy 2.0 został przyjęty przez rząd, w środowisku naukowym cały czas toczy się debata na jego temat. Dotychczas dominowały raczej głosy aprobujące zawarte w nim regulacje. Jednak dość nieoczekiwanie do grona oponentów dołączył Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Przeważającą większością głosów (za – 76, przeciw – 12, wstrzymujących się – 16) rada WPiA UW podjęła uchwałę, w której zwraca uwagę, że projekt reformy stanowi w rzeczywistości wielkie zagrożenie dla nauki i szkolnictwa wyższego w Polsce.

Największy sprzeciw akademików budzi rozwiązanie, które – jak wskazują – odrzuca podział uczelni na wydziały. Podkreślają, że to właśnie tam prowadzone są badania i nauczanie oraz rodzą się i dojrzewają talenty naukowe.

Naukowcy kwestionują też zniesienie obowiązku habilitacji. W ich ocenie spowoduje to obniżenie poziomu nauki i naruszy zasadę równości szans w awansach naukowych.


Pozostało jeszcze 51% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • akademik(2018-03-22 13:47) Zgłoś naruszenie 32

    .Profesorki , jak widać, boją się prawdziwej konkurencji naukowej, gdy habilitacja z nadania GTW nie będzie już wystarczała do corocznie aktualizowanego dorobku naukowego, ukazującego rzeczywiste dokonania i pozycję naukowca w globalnym świecie nauki.

    Odpowiedz
  • Jan(2018-03-23 08:50) Zgłoś naruszenie 21

    Fasadowe konsultacje nad ustawą której nie było i jak twierdzi poseł Mazurek nie ma jeszcze to groteska. Finansowanie szkolnictwa wyższego na poziomie 0,43 PKB, utrzymanie patologii ( praca na wielu uczelniach (np na umowach zleceniach, uczelnie tuż za granicami), sztuczne utrzymywanie kiepskich uczelni prywatnych, bardzo niskie płace jeśli ktoś pracuje tylko w jednym miejscu pracy i nie jest emerytem itp) Zwiększenie finansowania w okresie 10 lat (jak niektórzy pamiętają włada już obiecywała złote góry np prof Hausner). Praktycznie likwidacja habilitacji, manipulacje z punktacją czasopism, wprowadzenie stanowiska profesora dydaktycznego z nominacji rektora. Nie należy się dziwić że środowisko naukowe jest przeciwne reformie w tej formie i wykonaniu.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane