statystyki

MEN ograniczył liczbę kryteriów oceny nauczycieli

autor: Artur Radwan22.03.2018, 07:36; Aktualizacja: 22.03.2018, 07:58
Nauczyciel ma być oceniany co trzy lata, a także przy okazji ubiegania się o kolejny stopień awansu zawodowego.

Nauczyciel ma być oceniany co trzy lata, a także przy okazji ubiegania się o kolejny stopień awansu zawodowego.źródło: ShutterStock

Nauczyciel dyplomowany będzie oceniany ze swojej pracy według 25 kryteriów, a nie 41, jak zakładał pierwotny projekt.

Przy ocenie stażysty pod uwagę będzie brane 8 kryteriów, nauczyciela kontraktowego – 13, a mianowanego o pięć więcej. Dla nauczyciela dyplomowanego przewidziano aż 21 kryteriów obligatoryjnych oraz cztery dodatkowe, do wyboru. Takie m.in. zmiany zawiera projekt rozporządzenia ministra edukacji narodowej w sprawie szczegółowych kryteriów i trybu dokonywania oceny pracy nauczycieli, zakresu informacji zawartych w karcie oceny pracy, składu i sposobu powoływania zespołu oceniającego oraz trybu postępowania odwoławczego.

Do tej pory ocena pracy nauczyciela odbywała się z inicjatywy nauczyciela lub dyrektora. Od września ma się to zmienić.


Pozostało jeszcze 59% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (10)

  • była nauczycielka(2018-03-24 21:01) Zgłoś naruszenie 200

    Buahahaha, za takie ogromne wypłaty, jakie dostają nauczyciele, jeszcze ktoś chce im kontrole i kryteria oceniania wprowadzać? Jak się komuś płaci 1600 zł, to się trzeba cieszyć, że do roboty w ogóle przyszedł i nie zapił, na tym wymagania powinny się kończyć.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Polka(2018-03-25 20:04) Zgłoś naruszenie 110

    Ha ha i to wszystko za 1000+. Zapraszam do pracy w szkole!!!

    Odpowiedz
  • Niki73(2018-04-05 14:23) Zgłoś naruszenie 20

    Rozumiem, ze najchętniej sprowadziłabyś pracę n-la do roli usługodawcy. Wszystko za 1500 pln/ na rękę. Przyjdzie taki moment, gdy ten usługodawca sprowadzi Twoje dziecko do roli petenta. Jak wyobrażasz sobie kwestię wychowania? Możliwe, ze bedziesz odbierać po lekcjach swoje pociechy nie ze szkoły, tylko z komisariatu policji.

    Odpowiedz
  • Wojtek Cieślukowski(2018-03-22 21:52) Zgłoś naruszenie 024

    przykro mi, że nie mogę przeczytać całego artykułu, ale muszę podzielić się sowimi uwagami. Moje doświadczenie, to dwoje dzieci, szkoła podstawowa plus gimnazjum. Najgorsze jest to, że dzieciaki i rodzice wiedzą, którzy nauczyciele są kiepscy i nic przez lata się nie zmienia. Okazuje się, że nauczyciele są nieusuwalni i nie mają motywacji i nikt z nimi nie pracuje nad podniesieniem jakości pracy. Proponuję upublicznienie lekcji. Docelowo we wszystkich klasach powinny być kamery. Lekcje to wydarzenia publiczne, w których niepełnoletni są pod opieką urzędnika państwowego - nagrywanie wyeliminuje różnice zdań w kwestiach spornych, a jednocześnie pokaże rzeczywistą jakość pracy nauczyciela. Oczywiście trzeba to wprowadzić stopniowo. Najpierw każda szkołą musi mieć swoją stronę www, na której wszyscy nauczyciele są przedstawieni. Następnie, dzień otwarty, wizyty w pracowniach, popisy uczniów pod kierunkiem nauczycieli. Oceny nauczycieli przez uczniów w starszych klasach. Montaż szyb w drzwiach wejściowych. Następnie nagrywanie lekcji z nauczycielami ochotnikami - zachęty dla zgłaszających się. Wszyscy nowo przyjmowani nauczyciele nagrywani od początku. Konkursy na najlepsze lekcje i nagrody pieniężne na różnym poziomie - szkolnym, gminnym powiatowym, wojewódzkim itd. Dzięki temu wyeliminujemy ukrywających się nieudaczników. Zacznijmy to jak najszybciej.

    Pokaż odpowiedzi (4)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane