statystyki

Badanie PIRLS, czyli szóstka z literek dla polskich uczniów

autor: Klara Klinger06.12.2017, 07:43; Aktualizacja: 06.12.2017, 09:40
Polska praktyka dydaktyczna odbiega od światowej. Uczniowie rzadziej niż ich rówieśnicy z innych państw czytają na lekcjach teksty popularnonaukowe, ale także użytkowe, jak prasa, ulotki albo powieści

Polska praktyka dydaktyczna odbiega od światowej. Uczniowie rzadziej niż ich rówieśnicy z innych państw czytają na lekcjach teksty popularnonaukowe, ale także użytkowe, jak prasa, ulotki albo powieściźródło: ShutterStock

10-letnie dziewczynki czytają dobrze i ze zrozumieniem. Chłopcy, choć gorsi od koleżanek, wypadają lepiej niż ich koledzy z innych państw.

Reklama


Wyniki badania PIRLS zorganizowanego przez Międzynarodowe Towarzystwo Oceniania Osiągnięć Szkolnych uplasowały polskich czwartoklasistów na wysokim szóstym miejscu wśród 50 krajów w nim uczestniczących. Zaledwie o kilka punktów wyprzedziła nas Finlandia, a istotnie lepsze wyniki miały tylko dwa kraje: Rosja i Singapur. Autorzy badania wzięli pod lupę umiejętności 287 tys. uczniów. Z Polski było ich 4,4 tys. z 148 podstawówek. Sprawdzano, czy uczniowie m.in. umieją wyciągać logiczne wnioski z tekstu, czy umieją interpretować zdarzenia, a także wytłumaczyć psychologiczne postawy bohaterów. Okazało się, że nasi uczniowie lepiej sobie radzą z interpretowaniem i ocenianiem tekstu niż z wyszukiwaniem informacji i bezpośrednim wnioskowaniem, choć również te umiejętności są na przyzwoitym poziomie.

Jednym z powodów tak dobrych wyników jest silna motywacja – polskie dzieci częściej niż ich koledzy z innych państw starały się udzielać odpowiedzi na wszystkie pytania w teście.

Nasi czwartoklasiści wypadli też lepiej niż trzecioklasiści w analogicznych badaniach robionych w latach 2006 i 2011. Można to tłumaczyć tym, że dobrze im zrobiła zmiana sposobu nauczania – uczniowie na tym etapie edukacji przechodzą z nauczania wczesnoszkolnego prowadzonego przez jednego nauczyciela do nauki wielu przedmiotów prowadzonych przez kilku pedagogów. Dzieci mają większe bodźce, stawiane są im większe wymagania, więc szybciej się uczą niż ich rówieśnicy w innych krajach.


Pozostało jeszcze 57% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane

Reklama