statystyki

Czas nietajnych kompletów: Szkoła jaką znamy jest dla człowieka mocno nienaturalna

autor: Karolina Lewestam16.09.2017, 19:30; Aktualizacja: 16.09.2017, 19:37
Szkoła, przynajmniej taka, jaką znamy, jest dla człowieka mocno nienaturalna.

Szkoła, przynajmniej taka, jaką znamy, jest dla człowieka mocno nienaturalna.źródło: ShutterStock

Dając uczniom kulturowy kanon, dajemy im wybór: idź z nami albo przeciw nam. A jeśli nie damy im niczego, to po prostu nie pójdą nigdzie

dr hab. Witold Bobiński

pracownik Katedry Polonistycznej Edukacji Nauczycielskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego, wykładowca w Szkole Edukacji Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności i Uniwersytetu Warszawskiego. Ekspert MEN w pracach nad podstawą programową języka polskiego wprowadzoną w 2009 r.

Aleksander Pawlicki

absolwent Instytutu Historii Uniwersytetu Warszawskiego i Szkoły Nauk Społecznych Polskiej Akademii Nauk. Wykładowca dydaktyki w Szkole Edukacji Uniwersytetu Warszawskiego i Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności. Brał udział w tworzeniu podstawy programowej, modyfikowaniu egzaminów zewnętrznych CKE oraz w reformie nadzoru pedagogicznego

Jaka jest wasza najgorsza szkolna trauma?

Witold Bobiński: Matematyka. Jak źle odpowiedzieliśmy, nauczyciel rzucał w nas kredą albo namoczoną gąbką. To było potwornie poniżające.

Aleksander Pawlicki: A ja nie miałem żadnych poważnych szkolnych traum.

WB: To jesteś chyba jedyną osobą, która się uchowała.

No właśnie. Całe masy polityków, ekspertów, aktywistów i rodziców od wielu lat bez wytchnienia próbują zmienić szkołę. My troje też próbujemy: spotkaliśmy się w kształcącej nauczycieli Szkole Edukacji Uniwersytetu Warszawskiego i Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności. Tymczasem nie dość, że większość ma ze szkoły jakieś okropne wspomnienia, to teraz jesteśmy świadkami szkolnych lęków, znudzenia, konfliktów i społecznych presji, jakich doświadczają nasze dzieci. Porozmawiajmy o tym, dlaczego ciągle coś jest nie tak. Czemu szkoła wciąż nam się nie udaje?

WB: Odpowiedź jest prosta. Szkoła, przynajmniej taka, jaką znamy, jest dla człowieka mocno nienaturalna. Dlatego pomysł austriackiego filozofa Ivana Illicha z początku lat 70., żeby „odszkolnić” społeczeństwo, nie jest wcale głupi. Uważał, że jeśli obdarzeni wolnością ludzie naprawdę chcieliby się wspólnie czegoś dowiedzieć, to szkoła, jaką znamy, byłaby ostatnim miejscem, do którego by się udali. Chciał tworzyć sieci telefoniczne, w ramach których ludzie by się skrzykiwali, bez względu na wiek czy pozycję społeczną, i razem zgłębiali to, co ich interesuje. A teraz, w dobie internetu, pomysły Illicha same zaczęły się wcielać w życie. Szkoła, co prawda, wciąż istnieje, ale powstał też cały alternatywny nurt dzielenia się doświadczeniem, wiedzą i pasjami.


Pozostało jeszcze 91% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • XXYYZZ(2017-09-18 08:33) Zgłoś naruszenie 20

    Dzisiejsza szkoła/edukacja nie przygotowuje młodego pokolenia do rzeczywistości i nieznanej jeszcze przyszłości. Analogowi nauczyciele uczą/wychowują cyfrowe dzieci. Metodyka nauczania i metodyka wychowywania "leży na obu łopatkach". Mam wrażenie, że wielu nauczycieli nie wie, czym jest metodyka w szkole, a opowieści o szkolnych lekcjach, czasem, mnie przerażają. Przerażony obowiązkami, przemęczony i nierefleksyjny, niedokształcony [ tak, tak, niedokształcony, ze śmiesznym stopniem awansu ] nauczyciel nie spełnia swojej misji. NAUCZYCIEL to charakter i charyzma - czy są jeszcze tacy? Ale nie obwiniam nauczycieli! Winny system!!!

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane