statystyki

Akademia – stereotypy czy smutna rzeczywistość?

autor: Kamil Kulesza12.05.2017, 06:54; Aktualizacja: 12.05.2017, 07:47
książka, książki, literatura

Postawę dyrekcji IBS PAN oceniać można wyłącznie przez pryzmat osiągniętych tą drogą „rezultatów”, a więc przede wszystkim zniszczenia wieloletniego dorobku i unicestwienia sprawnego mechanizmu współpracy nauki z przemysłemźródło: ShutterStock

W ostatnich miesiącach zainteresowanie mediów wzbudziła sprawa nieprawidłowości w Instytucie Badań Systemowych PAN (IBS PAN). Dopiero jedna z ostatnich publikacji – artykuł „Akademia” Miry Suchodolskiej – spotkała się z odpowiedzią decydentów ze strony Polskiej Akademii Nauk w postaci „Polemiki z dwoma stereotypami”. Doczekała się ona niedawno odpowiedzi ze strony autorki, dziś kolej na mnie – osobę, którą decydenci tak mocno w swoim tekście sponiewierali, wyjaśnia dr Kamil Kulesza.

Reklama


Temat problemów polskiego środowiska akademickiego był w ostatnich latach poruszany przez licznych autorów. Wśród tych, którzy zabierają głos, są osoby utytułowane i bardzo doświadczone, którym nie można odmówić znajomości tematu. Ich opinie zaś, w tym o PAN, są bardzo rozbieżne – od „prężnej Centrali i sieci wiodących instytucji” do zmurszałego „Polskiego Archiwum Naukowego”.

Od lat śledzę dyskusję i czasem też zabieram głos. Z reguły dzielę się wnioskami z prowadzenia w warunkach polskich prac naukowo-badawczych z wykorzystaniem know-how z Oxbridge. Zanim zaś doszło do obecnego konfliktu, osiągnięcia moje i zespołu Centrum, którym kieruję, były przez lata w PAN doceniane. A i obecni wiceprezesi PAN (np. prof. Elżbieta Frąckowiak czy prof. Paweł Rowiński) zlecali mi ekspertyzy i zasięgali opinii „pilnie potrzebnych do podjęcia strategicznych decyzji”. Ciekawe, że proszono o to mnie, osobę, która – według słów z polemiki prezesa PAN – „jest bezczelnym manipulatorem, aroganckim i niekulturalnym, który feruje, bez większej znajomości rzeczy, sądy natury ogólnej zwykle nieroztropne” i należy do grona osób „nieznających realiów systemu nauki w Polsce i jej mechanizmów”.

Zastanawiający rozdźwięk. Czyżby zastępcy prezesa PAN oddawali się przez wiele miesięcy dziwnej, perwersyjnej grze, czerpiąc satysfakcję z bycia poniżanymi przez potraktowanie aroganckie i niekulturalne?

Barwy ochronne


Pozostało jeszcze 75% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

Reklama