statystyki

Habilitacje za wdrożenie jednak pod kontrolą

autor: Urszula Mirowska-Łoskot12.12.2016, 07:40; Aktualizacja: 12.12.2016, 08:55
książka, książki

20–80 mln zł rocznie budżet państwa przeznaczy na program „Doktoraty wdrożeniowe”źródło: ShutterStock

Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów będzie mogła zablokować decyzję rektora, który przyzna uprawnienia habilitacyjne nauczycielowi akademickiemu. Taką zmianę wprowadzi Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego do projektu nowelizacji ustawy o stopniach i tytule naukowym.

Reklama


Propozycja resortu, aby rektor, dyrektor instytutu badawczego czy jednostki Polskiej Akademii Nauk mógł przyznawać swoim pracownikom uprawnienia habilitacyjne za wdrożenia, wywołała burzę w środowisku akademickim. Naukowcy, którzy je zdobędą, otrzymają bowiem wiele przywilejów – będą mogli np. pełnić funkcje promotorów w przewodach doktorskich, być zatrudnieni na stanowisku profesora nadzwyczajnego, uzyskać tytuł profesora czy też zostać zaliczeni przez uczelnię do minimum kadrowego (które jest potrzebne, aby prowadzić dany kierunek studiów). Przy czym najwięcej obaw budziło to, że decyzja o przyznaniu uprawnień habilitacyjnych miała nie podlegać żadnej kontroli. Wpływu na nią nie miała mieć również Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów, która obecnie rozpatruje wnioski habilitacyjne. Resort nauki wycofał się jednak z tego rozwiązania. Pozostawił możliwość przyznawania uprawnień habilitacyjnych pracownikom za wdrożenia naukowe, ale komisja będzie mogła zakwestionować tę decyzję. Jeżeli uczelnia nie zgodzi się z jej rozstrzygnięciem, sprawą zajmie się sąd.

Projekt skrytykowało także Ministerstwo Finansów, które zanegowało wysokość stypendium dla osób uczestniczących w programie „Doktorat wdrożeniowy”. Zgodnie z propozycją ministra nauki miałoby ono wynosić 2,4 tys. zł miesięcznie. W ocenie MF świadczenia te powinny wynosić tyle, ile stypendia dla doktorantów, którzy kształcą się na uczelni – czyli 60 proc. tej kwoty. – Proponowana w ramach programu „Doktorat wdrożeniowy” kwota stypendium doktoranckiego powinna stanowić dodatkową zachętę do udziału w programie, który ma być instrumentem wspierającym zainteresowanie nową ścieżką kariery. Stypendium powinno być istotnym czynnikiem motywującym doktorantów do zaangażowania się w realizację obowiązków związanych z udziałem w programie. Dlatego założono, że kwota stypendium w ramach programu powinna być wyższa niż minimalnego stypendium doktoranckiego otrzymywanego na uczelni – uzasadnia Piotr Dardziński, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego. 


Pozostało jeszcze 3% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane

Reklama