« Powrót do artykułu

Dziekan WPiA UJ: Uczelnie nie są przygotowane do praktycznej nauki zawodu

- Jeśli chcemy iść w stronę jakości kształcenia, to trzeba by też ograniczyć liczbę osób przyjmowanych na aplikację do tych, którym możemy zapewnić należyte wyszkolenie - mówi w wywiadzie dla DGP Prof. Jerzy Pisuliński dziekan WPiA Uniwersytetu Jagiellońskiego.

studia

żródło: ShutterStock

Nie ma jednak tak wielu osób z odpowiednim przygotowaniem praktycznym

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (17)

  • re(2018-02-07 12:22) Zgłoś naruszenie 179

    Może dlatego, że zajęcia teroretyczne to tylko część (i to nie taka wielka) aplikacji? Nie pomyśłał/a Pan/Pani o tym?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • ghi (2018-02-07 11:54) Zgłoś naruszenie 1626

    Pomysł aplikacji akademickiej polega na wprowadzeniu mozliwosci prowadzenia zajęć i wykładów przez wydzialy prawa uniwersytetów, takich jakie odbywają się w izbach. Przy czym szkolenie byloby bardziej zintensyfikowane niz na aplikacji korporacyjnej przez co trwaloby 2 lata( czas ten patrzac na rozwiazania istniejace w innych panstwach w zupełności wystarczy). Samo zorganizowanie pracy i praktyki poza zajęciami należy do aplikanta bez względu czy odbywalby aplikacje na uniwersytecie czy w izbach. Projekt ma na celu po prostu wprowadzenie konkurencyjnej drogi kształcenia. Przecież nawet kursy teoretyczne na specjalizacjach lekarskich prowadzone są na uczelniach medycznych a nie w izbach. W czym więc problem by wykładowcy w szczególności będący praktykami prowadzili takie zajęcia jak w izbach ? Dlaczego wg Pana np. Prof Zoll, wybitny prawnik ale teoretyk może prowadzić zajęcia z aplikantami w izbach a nie mógłby ich prowadzić na uniwersytecie ?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • p(2018-02-07 20:29) Zgłoś naruszenie 1117

    Panie Pisuliński, skoro prawo opiera sięna logice, to może nam Pan wyjaśnisz, z czego wynika założenie, że patron będzie miał interes uczyć swojego konkurenta? Przecież im lepiej go nauczy, tym gorzej dla niego. I druga kwestia po co praktyka w dziedzinie teoretycznej. W prawie nie ma NIC, czego nie mozna zapisać. A to czego nie można zapisać (choć nie jest związane z prawem), na pewno nie jest warte przekazywania ludziom młodym.

    Odpowiedz
  • rene kolejorz (2018-02-11 20:52) Zgłoś naruszenie 100

    W którym miejsu jest ta rzekoma "uznaniowość"? Poza tym wiedzy nie sprawdza żadna "korporacja" tylko mimnisterialna komisja. Egzaminy są więc jak najbardziej państwowe i chyba nikt tego nie kwestionuje.

    Odpowiedz
  • Gość (2018-02-09 17:19) Zgłoś naruszenie 1010

    Obecne wymogi są sztuczne, nie znajdują zadnego realnego uzasadnienia. Najlepiej widać to na przykładzie doradców podatkowych, którzy mogą skończyć jakiekolwiek studia a potem mogą od razu zdawać egzamin. Pomimo braku aplikacji mogą wykonywać w sprawach podatkowych te same czynności co adwokaci i radcowie. Najwięcej skarg kasacyjnych w sprawach podatkowych sporządzają właśnie doradcy. Brak aplikacji w przypadku doradców podatkowych nie doprowadził do tragedii. Gdyby w przypadku radców czy adwokatów był sam egzamin po np. rocznej praktyce bez aplikacji tez nie byłoby tragedii. Przecież tak jest np w przypadku dentystów. Tym bardziej aplikacja uniwersytecka niczego nie popsuje a wręcz może poprawić sytuację bo konkurencja zawsze zachęca do działania. Skoro aplikacje korporacyjne są dobre to samorządy nie powinny mieć powodów do obaw.

    Odpowiedz
  • M(2018-02-07 17:18) Zgłoś naruszenie 922

    Nie ma zadnych aplikacji na terenie UE.Ksztalcenie adwokata trwa max 5 lat.Przyuczki do zawodu jezeli sa, to studia sa max 3-3,5 letnie,np.Belgia. Nie tylko polskie wydzialy prawa sa nieprzygotowane do nauki zawodu,ale korporacje rowniez.a to dlatego,ze zaden europejski samorzad adwokacki nie ma obowiazku powtarzania studiow z aplikantami czy prowadzenia obowiazkowych kursow do egzaminu zawodowego.Po prostu nie taka jest ich rola. W Polsce trwa to prawie 9-10 lat.Jest to ewidentna patologia.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Tom(2018-02-13 13:22) Zgłoś naruszenie 92

    W przypadku powołania aplikacji uniwersyteckiej znajdzie się mnóstwo chętnych. Korporacje nie powinny się obawiać, bo przecież i tak nie wszyscy absolwenci zdecydują się na aplikacje uniwersytecka. Jeśli nawet uczelnie medyczne prowadzą kształcenie na specjalizacjach to tym bardziej wydziały prawa mogą kształcić prawnikow na aplikacji. Praktykow na wydzialach prawa nie brakuje.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • M(2018-02-08 09:45) Zgłoś naruszenie 412

    do PES- i to jest istota tematu.Zdobycie tytułu adwokata,radcy itd.musi byc absolutnie pozbawione uznaniowosci.Bez wzgledu na to,czy wiedze sprawdza korporacja czy korporacja akademicka,ocena kandydata ma charakter wylacznie uznaniowy.Dlatego zdobycie tytulu mec.przed nazwiskiem poza egzaminami panstwowymi jest na calym swiecie niemozliwe,Ja nie podwazam samodoskonalenia wiedzy prawniczej u adwokata,bo to inny temat.Ale istotne jest kto i jak dokonuje oceny.W przypadku prawnikow tej oceny dokonywac powinno wylacznie "panstwo". Problemem Polski jest nadal brak wolnego dostepu do egzaminow panstwowych,bo te zawodowe obarczone sa iirracjonalnymi wymaganiami,lacznie z odbyciem aplikacji,ktora ma charakter uznaniowy i zbyt ogole kryteria oceny z jednoczesnym opoznianianiem dostepu do panstwowej weryfikacji wiedzy i kompetencji. Nic nie stoi na przeszkodzie by osoba po takim egzaminie odbywala inne elementy ksztalcenia. Kazdy po spelnieniu minimalnych wymagan powiniejn moc pojsc na taki egzamin,zapisac sie na egzamin adwokacki etc.Teraz tego zrobic nie mozna.I zdobuc tytul,by moc normalnie funkcjonowac.Natomiast wpis na liste adwokatow powinien nadal lezec w gestii samorzadow zawodowych- tu moga pojawic dodatkowe wymogi,ale tez niedyskryminujace. Egzaminy panstwowe sa na poziomie 67-70% pkt.Sa absolutnie na najwyzszym poziomie.Zaden uniwerystet na zadnym egzaminie nigdy nie wymaga i nie bedzie wymagal takich wynikow.Sa moim zdaniem bez odbycia aplikacji wystarczajace do podjecia czynnosci adwokackich. Dla osob bez aplikacji powinny byc przeprowadzane w odmiennych terminach,byc moze z powrotem testu teoretycznego,zniesionego za rzadow PO.I to jest blad skutkujacy powtarzaniem wszystkiego od poczatku. Najpierw trzeba zmierzyc poziom wiedzy kandydata,by wiedziec co z nim dalej robic i jak go ksztalcic czy szkolic.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Lt (2018-02-23 22:57) Zgłoś naruszenie 44

    Argumenty przeciwników aplikacji uniwersyteckiej są pozbawione rozsądnych podstaw. Skoro nawet uniwersytety medyczne mogą prowadzić kształcenie podyplomowe lekarzy(na specjalizacji) to dlaczego wydziały prawa uniwersytetów wg przedstawicieli korporacji nie mogą prowadzić kształcenia prawnikow na aplikacjach. Konkurencja zawsze jest wskazana a monopol nigdy do niczego nie doprowadził i nie ma żadnych podstaw, by w omawianym przypadku go utrzymywać. Uniwersytety z pewnością nie będą gorzej przygotowywać aplikantów do wykonywania zawodu choćby dlatego, że dysponują odpowiednią kadrą do prowadzenia zajęć na aplikacji.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!