« Powrót do artykułu

UW wyprzedza UJ. Tak zdawali kandydaci na aplikację ogólną

Po raz pierwszy od 2006 r., kandydaci na aplikację ogólną z Uniwersytetu Warszawskiego poradzili sobie lepiej podczas egzaminu wstępnego od kolegów z Uniwersytetu Jagiellońskiego – wynika z danych przedstawionych przez Krajową Szkołę Sądownictwa i Prokuratury.

umowa, prawo, podpis

żródło: ShutterStock

W 2016 r. studia prawnicze ukończyło 8012 osób, z czego do konkursu na aplikację ogólną przystąpiło 862 kandydatów, tj. 10,8% absolwentów z 2016 r

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (2)

  • ciekawy inż.(2017-03-12 23:43) Zgłoś naruszenie 182

    ten test, to oni się uczą na pamięć kodeksu?, który za chwilę się zmieni, czy jak???bo jak tak to chyba sztuka dla sztuki.

    Odpowiedz
  • Janek(2017-03-14 06:37) Zgłoś naruszenie 62

    Pragnę wszystkim zwrócić uwagę na problem związany z planowanymi zmianami w Ustawie o ustroju sądów powszechnych i projektowanej możliwości dopuszczenia osób posiadających jedynie tytuł magistra do pełnienia zadań i kompetencji do tej pory zarezerwowanych dla sędziów. Istotne zmiany zawarte są w Projekcie ustawy o zmianie ustawy o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury, ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz niektórych innych ustaw. Akt pochodzi z 20 stycznia 2017 r. i zamieszczony jest poniżej: https://legislacja.rcl.gov.pl/docs//2/12294554/12409184/12409185/dokument270279.pdf Poruszane zmiany znajdują się w art. 1 pkt 40) (str. 22 projektu) oraz art. 2 pkt 52 (str. 44 projektu). Zmiany te sprowadzają się do wprowadzenia instytucji egzaminu referendarskiego, w którym udział mogą brać osoby po ukończonych studiach prawniczych, bez wymogu posiadania innego doświadczenia zawodowego. Osoby po zdaniu takiego egzaminu (stawiane wymagania nie są wysokie) mogą ubiegać się o stanowisko referendarza sądowego. Tym samym, referendarzem sądowym może zostać osoba wieku już około 24-25 lat, której jedynym doświadczeniem są ukończone studia prawnicze na dowolnej uczelni i w/w zdany egzamin referendarski. Zaznaczyć trzeba, że referendarze sądowi na przestrzeni ostatnich kilku lat zostali wyposażeni w szereg nowych kompetencji i uprawnień, stopniowo przejmując szereg zadań dotychczas w całości zarezerwowanych dla sędziów. Obecnie prowadzą postępowania wieczysto księgowe, rejestracyjne w Krajowym Rejestrze sądowym, ale również posiadają uprawnienia w postępowaniu karnym oraz mogą prowadzić całe postępowania upominawcze (włącznie z wydaniem nakazów zapłaty, odrzucaniem pozwu i sprzeciwu, umorzeniem postępowania) i znaczą część czynności w postępowaniu egzekucyjnym (rozpoznawanie skarg na czynności komorników, nadzór nad egzekucją i licytacją nieruchomości włącznie). Nie jest rzadkością, że w wydziałach cywilnych referendarze sądowi załatwiają 1/3 do 1/2 wpływających tam spraw. Dopuszczalnym więc będzie, że 25-letnia osoba, bez żadnego wcześniejszego doświadczenia zawodowego będzie decydować o sprawach (rozstrzygnięcia dotyczące znacznych kwot, licytacje nieruchomości przez komorników), w których niedawno mógł podejmować decyzje (i nadal może) sędzia. Aktualnie by zostać referendarzem należy mieć zdany egzamin sędziowski, prokuratorski, notarialny, adwokacki lub radcowski (art. 149 Ustawy o ustroju sądów powszechnych). Dopuszczani są również m.in. kandydaci po odbytej aplikacji ogólnej w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury. Przepisy w takiej postaci dopuszczały do zawodu referendarza sądowego osoby o znacznej już wiedzy i doświadczeniu życiowym oraz zawodowym, jakim z pewnością nie może wykazać się osoba jedynie po zakończeniu studiów prawniczych. Omawiane zjawisko wydaje się być o tyle niejasne i nielogiczne, że wraz ze wzrostem uprawnień referendarzy sądowych i stosowaniem wobec nich części wymagań jakie są stawiane sędziom (np. publikowanie oświadczeń majątkowych) dostęp do tego zawodu jest otwierany osobom o coraz niższych kwalifikacjach i doświadczeniu. Stworzyć to może zagrożenia dla poziomu pracy sądów oraz jakości wydawanych przez sądy, w tym referendarzy sądowych rozstrzygnięć. Taki trend z pewnością nie koreluje z coraz to wyższymi wymaganiami stawianymi wymiarowi sprawiedliwości.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Reklama