statystyki

Podatek od czynności cywilnoprawnych powinien być zniesiony

skomentuj

Zawierając różne transakcje, trzeba pamiętać o rozliczeniu z fiskusem, gdyż większość umów jest obciążona podatkiem od czynności cywilnoprawnych. Czy pobór tego podatku jest uzasadniony w obecnych czasach?

Podatek od czynności cywilnoprawnych jest pozostałością starego systemu. Systemu, w którym teoretycznie nie było podatków (gdyż i tak wszystko było państwowe), ale państwo na wszelki wypadek wolało mieć wiedzę o działaniach obywateli. Zatem wszelki obrót dobrami prywatnymi był rejestrowany, a przy okazji pobierano opłatę. Czasy się zmieniły, ale podatek pozostał. Zapewne relacja poziomu kosztów poboru do wpływów jest tutaj fatalna, ale to chyba nikomu nie przeszkadza.

Ustawa zawiera postanowienia typu anti-avoidance. Jednym z nich jest zasada ustalania podstawy opodatkowania w przypadku sprzedaży. Jest nią wartość rynkowa przedmiotu sprzedaży. Co więcej, od wartości tej nie odejmowane są długi i ciężary. Celem tej regulacji było uniemożliwienie zaniżania wartości przedmiotu sprzedaży. Przepis ten sprawdzał się, gdy miał zastosowanie do samochodu czy mebli, ale traci sens w dzisiejszych realiach gospodarczych. Obecnie jednym z poważniejszych (w sensie kwot) obszarów zastosowania podatku od czynności cywilnoprawnych jest sprzedaż przedsiębiorstwa (lub zorganizowanej jego części). Przedsiębiorstwo z natury rzeczy jest obciążone długiem. Cena dług uwzględnia i jest odpowiednio niższa, a mimo to podatek należny będzie od wartości aktywów brutto. Brak w tym jakiejkolwiek logiki.

Co więcej, jeżeli przedsiębiorstwo zostanie sprzedane, to podstawą obliczenia podatku będzie tylko wartość rynkowa udziałów, która z natury rzeczy jest obniżona o wielkość długu, jaki ma spółka. Dlatego pod kątem wielkości podatku transakcyjnego, jakim jest podatek od czynności cywilnoprawnych, znacznie bardziej korzystniejszym rozwiązaniem jest sprzedaż spółki. Rzecz jasna podatki transakcyjne nie są jedynym kryterium branym tu pod uwagę.

Komentarze: 6

  • 1: ralloo z IP: 31.175.62.* (2012-02-21 15:45)

    "Zapewne relacja poziomu kosztów poboru do wpływów jest tutaj fatalna, ale to chyba nikomu nie przeszkadza."
    Otóz państwo super sobie z tym problemem poradziło. Pobór podatku nałozyło na notariuszy (wtedy kiedy czynność opodatkowana jest dokonywana przed notariuszem, ale to są wszystkie sprzedaże nieruchomości na rynku wtórnym, hipoteki itd.). a notariusz jest płatnikiem, musi obliczyc i pobrac, a od państwa nic za to nie dostaje.

  • 2: dyrektor z IP: 178.43.210.* (2012-02-21 17:38)

    A jakie jest ratio legis np. dla podatku PCC od prywatnych pożyczek powyżej 5 tys. zł. w ciągu 3 lat? Czy jest w ogóle szansa na zmuszenie ludzi, żeby sobie zaprowadzili ewidencję, ile pożyczyli od sąsiada w ciągu 3 lat i kto to i jak sprawdzi? Czy to nie jest jeden z wielu absurdów i zupełnie martwych przepisów, podobnie, jak obowiązek maldunku po 3 dobach pobytu np. u rodziny. Tym bardziej jest to absurdalne, że nawet gdyby ktoś to skutecznie ściągał, to efekt fiskalny byłby minimalny? Czy nie byłoby efektywniej dobrać się do prawdziwych rekinów, którzy kręcą podatkowe lody na wielką skalę i jakoś fiskus się nie kwapi, żeby ich ruszyć (może dlatego, że... wtedy te rekiny mogłyby się dobrać do... fiskusa!) Łatwiej gnębić maluczkich idiotycznymi regulacjami. Wszystko to jest przejawem słabości państwa i kiepska to pociecha, że to nie wynalazek naszych czasów, bo już Szekspir zżymał się, że "przez słaby rząd kuleje siła", ale to nieprawda, że na to nie ma rady, po prostu brak jest woli politycznej i tyle! Mimo to, życzę Panu Min. Rostowskiemu... beztroskich "ostatków", bo być może... nie tylko karnawał się wnet skończy...

  • 3: czytelnik z IP: 95.160.20.* (2012-02-22 08:13)

    proszę nie pieprzyć głupot o zniesieniu już został zniesiony podatek belki

  • 4: wqrzony z IP: 145.237.110.* (2012-02-24 14:19)

    ralloo, niech notariusz będzie urzędnikiem państwowym, dostaje z 8 koła na rękę i będzie sprawiedliwie.
    A nie że z jednej strony stary wyga zarabia z 50 koła, a młodemu ciężko wejść na rynek.
    Kolejna kwestia - PCC jest dochodem gminy, a organ państwowy musi prowadzić postępowania. Też bez sensu.

  • 5: Cuwo z IP: 82.145.209.* (2012-02-25 09:40)

    PCC w umowach notarialnych to moze jeszcze ma jakis sens, ale po co przy sprzedazy plyty np. z windows? Na oprogramowanie nie ma zwolnienia 1000zl, trzeba placic nawet za 10 zl umowy, smieszne.

    Czytelnik - kiedy zlikwidowali podatek Belki;)

  • 6: @ wqrzony z IP: 83.31.249.* (2012-02-25 23:04)

    Zostało się rejentem na krzywy ryj, jako odpadek z innego zawodu, i klientów ani widu, ani słychu, co ? He, he, he. Taki to już los, gdy się chce oszukać rzeczywistość. Do starych wyg klienci przychodzą, bo cenią ich profesjonalizm i doświadczenie. A co najważniejsze - mają do nich zaufanie. A młode żelki-z-zagrabionym-bez-wysiłku-tytułem zawodowym mogą sobie co najwyżej poświadczenia odpisu za 7,38 zł popieczętować ;-)))) Łoj srogo się łojce spod Lublina zawiedli na synalku, co to rodzinne morgi przejadł na studiach i aplikacji sądowej, a teraz z rejentury ino jakoweś grosze ciungnie. Musi pewnikiem na gospodarkę wrócić, to przynajmniej ŁUnia mu dopłat da. I to będzie najsprawiedliwsze.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter